Seat Ibe na prąd! (Targi Genewa i Paryż)

Dodaj komentarz

Seat Ibe (fot. na lic. CC; flickr.com/SCLudo) Najnowszy samochód koncepcyjny Seata jest krótszy od Ibizy IV o prawie 30cm i jest hiszpańską odpowiedzią na coraz popularniejszy trend samochodów hybrydowych oraz elektrycznych. IBE, zgodnie z duchem tej marki charakteryzować się będzie bardzo sportową sylwetką. Ten agresywny coupe ma jedynie 122 cm wysokości, a bojowego charaktery dodają szerokie zderzaki, wielkie, 19-calowe alufelgi oraz światła wsteczne wykonane w technologii LED. Karoseria wygląda wręcz wyśmienicie, ale trudno się dziwić, w końcu została zaprojektowana przez samego Luca Donckerwolke, byłego designer Lamborghini.  Na dodatek napędzać go będzie wyłącznie silnik elektryczny. Został już zaprezentowany na targach w Genewie oraz w Paryżu, więc Seat chyba całkiem poważnie myśli wprowadzeniu tego modelu na rynek motoryzacyjny.

Wnętrze

Co do wygody pasażerów, to na brak miejsca nie mogą narzekać jedynie ci siedzący z przodu. Tylna „ławeczka” przeznaczona jest raczej dla małych dzieci (wnętrze to typowe 2+2). Jednak chyba nie spodziewaliśmy się ogromnych przestrzeni w tak sportowym Coupe. Za to miłym urozmaiceniem jest szybka możliwość powiększenia bagażnika przez złożenie tylnej kanapy. Deska rozdzielcza wygląda jak pulpit nawigacyjny w Star Trek (zobaczcie sami w galerii na końcu wpisu), co jeszcze bardziej podkreśla sportowy charakter nowego konceptu.

Gadżety

Konstruktorzy Seata chcąc przyciągnąć młodych kierowców wprowadzili wiele nowoczesnych gadżetów. Jednym z nich jest nowe oprogramowanie do smartfonów pozwalające na bezprzewodową kontrolę aktualnych parametrów (np. poziom naładowania baterii) samochodu prosto z komórki. Dodatkowo, dzięki takiemu softowi przyszły właściciel będzie mógł słuchać muzyki z nagłośnienia Ibe prosto z telefonu (bez żadnych kabli).

Silnik

Jedyną jednostką napędową tego sportowego Coupe ma być silnik elektryczny o mocy 102KM (75kW), rozwijający 200 Nm momentu obrotowego. Wydaje się, że to niedużo jak na sportowy samochód, należy jednak pamiętać, że Ibe waży zaledwie 1000 kg, a silniki elektryczne osiągają moment obrotowy na bardzo niskich obrotach. Silnik został umieszczony pod maską, a pakiet litowo-jonowych akumulatorów (o pojemności 18 kWh) ulokowano pod podłogą bagażnika (dla lepszego rozłożenia masy).

Jak na auto napędzane jedynie silnikiem elektrycznym Ibe może pochwalić się całkiem dobrymi osiągami. Prototyp przyspiesza od 0 do 50 km/h w zaledwie 3,4 sekundy. Sprint do setki zajmuje już trochę więcej, a dokładniej 9,4s. Jednak wydaje mi się, że to całkiem niezły wynik jak na samochód napędzany jedynie prądem. Ze względu na obniżenie mocy znamionowej silnika do 68KM, prędkość maksymalna wynosi zaledwie 160 km/h, co w zupełności wystarczy do miejskich zastosowań (dla jakich jest stworzony ten koncept).

Zasięg 130 km nie pozwala na długie wyjazdy, jednak nie w tym celu został on stworzony. Pozwoli za to na codzienne dynamiczne dojazdy się do pracy oraz do domu, a także na szybki wypad na miasto.

Podsumowanie

To czy samochód trafi do seryjnej produkcji jeszcze nie wiadomo. Samochody elektryczne budzą coraz większe zainteresowanie na rynku motoryzacyjnym, ale czy Hiszpanie zdecydują się na taki krok? Co ciekawe Ibe nie jest jedynie nowym prototypem. Oficjalne media donoszą, że jest on częścią dużego rządowego projektu mającego spopularyzować napęd elektryczny w Hiszpanii, dlatego jest duża szansa, aby za kilka lat zobaczyć go na polskich drogach. A co Wy myślicie o nowym prototypie Seata?

  1. Seat Leon napisał(a):

    Wpis jest na blogu już dosyć długo, a jeszcze nikt nie dodał do niego komentarza...

    A co Ty sądzisz o tym, co napisałem?

Zostaw komentarz

Proszę pamiętać oraz przestrzegać politykę komentarzy! Komentarze służą do wyrażania opinii na temat opublikowanego tekstu, albo zadawania pytań jego dotyczących. Nie służą do reklamowania własnych stron ani zadawania pytań nie związanych z tematem wpisu. Jeśli masz pytanie, napisz do mnie e-maila.