Wersje sportowe Seata Leona

Dodaj komentarz

Seat Leon II FR Powiedziane zostało, że Seat Leon miał w założeniach być hiszpańską odpowiedzią na Volkswagena Golfa. Gorącokrwistą, ostrzejszą charakterem, temperamentną, a przy tym jeszcze tańszą. W założeniach pewnie i tak było, tym niemniej plany swoją drogą, a rzeczywistość swoją. Podstawowe wersje hiszpańskiego potentata nieznacznie tylko różniły się od osławionego Golfa. Z pewnością trudno było doszukiwać się w nich i osiągów, i obiecywanego temperamentu. Najprawdopodobniej dlatego też Leonowi nie udało się powtórzyć sukcesu „Niemca”, bowiem to, co najlepsze, co stanowić miało esencję hiszpańskości Seata, zarezerwowane zostało dla specjalnych, sportowych wersji. Seat Leon Sport, Leon FR, Cupra, Cupra R i – swoisty rodzynek, jeden z najnowszych wariantów – Linea R.

Seat Leon Sport

Seat Leon Sport to swoiste preludium, pierwsze ostrzeżenie dla tych, którzy za chwilę wkroczą w świat ognistego temperamentu hiszpańskiej marki. Leon Sport to bowiem pakiet, którego sportowy charakter przejawia się przede wszystkim w wyglądzie. Od wersji wyposażeniowej Reference różni się właśnie sportowymi akcentami. Wariant ten uzupełniono szesnastocalowymi obręczami, usztywnionym zawieszeniem, kubełkowymi fotelami i komputerem pokładowym.

Dlaczego tylko akcentami? A dlatego, że nijak nie wpływają one na moc silnika. Pod maskę Leona Sport trafiły standardowe jednostki – benzynowa o pojemności 1,6 litra, osiągająca 102 konie mechaniczne oraz 1,9-litrowy turbodiesel, dysponujący trzema końmi mechanicznymi więcej.

Seat Leon FR

FR nie brzmi groźnie dopóty, dopóki nie rozwinie się skrótu. FR to nic innego, a „Formula Racing„, czyli coś, co jak najbardziej brzmi groźnie. Kiedy dodać do tego specjalnie zmodyfikowany dźwięk Seat Sound i ponad dwieście koni mechanicznych, okazuje się, że naprawdę jest czego się bać.

Z zewnątrz osoby niewyczulone na drobne niuanse, mają niewielkie szanse rozpoznać, przed którą wersją Leona stoją. Przedni wlot powietrza jest tyle groźny, co tajemniczy, z pewnością jednak nieprzesadnie ostentacyjny. Podobnie srebrne lusterka boczne – miły, aczkolwiek nienarzucający się akcent. Analogicznie siedemnasto- bądź osiemnastocalowe – w zależności od życzenia nabywcy – felgi. Zupełnie odmienne wrażenie robi jednak flagowy kolor wersji FR, nie bez przyczyny budzący skojarzenia z Lamborghini. „Żółty Crono” to subtelna zapowiedź tego, co kryje się pod maską.

Pod maskę Leona FR trafiły dwa silniki – dwulitrowy benzynowy o mocy 211 koni mechanicznych oraz wysokoprężny, stusiedemdziesięciokonny, o tej samej pojemności. Obie wersje zamówić można z manualną bądź półautomatyczną skrzynią biegów DSG, w której przełożenia zmienia się łopatkami przy kierownicy. Dokładnie tak jak w Lamborghini. Poprawiono również hamulce, powiększając ich tarcze. By dostroić zawieszenie, usztywniono amortyzatory.

Nie pominięto kwestii bezpieczeństwa, także niezwykle istotnej. Wersję FR wyposażono w „Układ Rekomendacji Toru Jazdy”, który to – poczuwszy utratę stabilności – automatycznie wykonuje skręt w kierunku, który pozwoli opanować poślizg. W jeździe pomagają też kierunkowe reflektory, których skomplikowany system zaprojektowano tak, by – przy zachowaniu wszystkich norm – oświetlać jak największą część jezdni.

Linea R

Linea R to wersja, którą stricte sportową trudno byłoby nazwać. Więcej, jest to wariant tak zwany designerski – dopracowany w najdrobniejszych szczegółach, Leon Linea R wygląda doprawdy zachwycająco. Co jednak robi wśród sportowych wersji Seata? Dodatkowe wloty powietrza, podwójny wydech, usztywnione zawieszenie i powiększone felgi z zewnątrz oraz sportowe fotele, obite czarną tapicerką wewnątrz to argumenty przemawiające za tym, by także i Lineę R zaliczyć do modeli teoretycznie przynajmniej sportowych. Tudzież usportowionych.

W zestawieniu zabrakło wspomnianego na początku Leona Cupra. Dlaczego? Bo jako legendarne już uosobienie sportowego ducha hiszpańskiej marki, Cupra z pewnością zasługuje na osobny artykuł, który będzie można przeczytać już niedługo.

Jeden komentarz do “Wersje sportowe Seata Leona”

  1. spoono napisał(a):

    Witam,

    artykuł bardzo fajny, pierwsze rzeczowe źródło, które znalazłem, gdy szukałem informacji o Leonie Linea R.

    Słyszałem, że Leon FR ma usztywnione zawieszenie + hamulce rodem z Golfa GTI, czy wiadomo może, jak to się ma do Linea R?

    Pozdrawiam

Zostaw komentarz

Proszę pamiętać oraz przestrzegać politykę komentarzy! Komentarze służą do wyrażania opinii na temat opublikowanego tekstu, albo zadawania pytań jego dotyczących. Nie służą do reklamowania własnych stron ani zadawania pytań nie związanych z tematem wpisu. Jeśli masz pytanie, napisz do mnie e-maila.