Seat Leon na targach i wystawach

Dodaj komentarz

seat-leon-cupra-r Od 1998 roku, kiedy zaprezentowano pierwszą generację Seata Leona i od 2005, roku premiery drugiej generacji, minęło już trochę czasu, a mimo to najciekawszy model w ofercie hiszpańskiego producenta wciąż regularnie pojawia się na targach i na wystawach. W zasadzie trudno się temu dziwić – Leon to nie tylko model, będący wizualnym arcydziełem, ale także mistrzostwo sztuki inżynieryjnej, co przejawia się kolejnymi powstającymi wersjami.

Poznań Motor Show 2000

W Polsce Seat Leon I generacji zadebiutował w dwa lata po oficjalnej europejskiej premierze. Przyjęto go godnie – na oczach niemal 120 tysięcy odwiedzających i w towarzystwie ponad trzystu innych modeli, spośród których najbardziej dała się zapamiętać Skoda Fabia, najciekawszym zaś wydawał się dziś już nieprodukowany Chrysler PT Cruiser. Pierwsza generacja Seata Leona ostrożnie wkraczała do Polski.

Barcelona Motor Show 2008

Rok 2008 i targi w Barcelonie to premiera modelu Cupra 2009. To właśnie wtedy pod maskę Leona trafił wreszcie dwulitrowy silnik TSI, rozwijający moc 240 koni mechanicznych. Jak się później okazało, był to prawie najmocniejszy seryjny Leon. Prawie? Prawie, bowiem prawdziwy król – Cupra R – miał dopiero nadejść.

Genewa 2009

Targi w Genewie od dawien dawna zaliczane są do najważniejszych wydarzeń w świecie motoryzacji. Tak czy inaczej, Seat z pewnością genewskiego występu z 2009 roku nie może zaliczyć do przesadnie przełomowych. Modyfikacje i innowacje sięgnęły przede wszystkim drobiazgów – dodano chromowaną obwódkę wokół „grilla”, oraz zwiększono reflektory i tylną szybę. Wewnątrz także postawiono na dopracowanie szczegółów – poprawiono nieco jakość wykończenia poszczególnych elementów.

Z technicznego punktu widzenia, targów w Genewie mimo wszystko Seat nie może zaliczyć do zupełnie płonnych, wszak wtedy właśnie zaprezentowano system XDS, wyraźnie wpływający na bezpieczeństwo jazdy oraz kilka innych nowinek w wyposażeniu Seata drugiej generacji. Wtedy też wprowadzono model Leon FR, zasadniczo usportowiony, który jednak – w obliczu wersji Cupra i Cupra R – blednie tak, że Hiszpanowi wręcz nie przystoi.

Frankfurt 2009

Jedna z najbardziej oczekiwanych premier wreszcie nadeszła. To, co w ofercie Seata dotąd uważano za mocne, usunęło się w cień, zdetronizowane przez po dziś dzień najmocniejszą seryjną wersję Seata Leona. Cupra R. 265 koni mechanicznych i 6 sekund do „setki” w samochodzie za cenę około 100 tysięcy złotych. Niebywała okazja!

San Sebastian 2010

Spotkanie ministrów w hiszpańskim San Sebastian trudno w zasadzie uznać za targi motoryzacyjny, tym niemniej jest to wydarzenie, które – w świetle historii Seata Leona – na pewno warto wyróżnić. To właśnie tutaj, na początku 2010 roku, król hiszpańskiej motoryzacji zaprezentował niezwykle interesującą hybrydę, model Seat Leon Twin Drive.

Pięćdziesięciokonny silnik elektryczny to wciąż jednak z praktycznego punktu widzenia zbyt mało. 50 kilometrów, jakie przejechać można, czerpiąc energię tylko z litowo-jonowych akumulatorów raczej nie zachęca, wszak nie wystarczy to nawet przejazd z jednego do drugiego końca wielu europejskich miast. Przy tym 100 kilometrów na godzinę prędkości maksymalnej doprawdy nie wydaje się istotne. Tym niemniej proekologiczna inicjatywa jest jak najbardziej słuszna. Pozostaje tylko ją dopracować.

Leon na przyszłość

Dwanaście lat na rynku to już wynik całkiem przyzwoity. Kiedy dodać do tego wcale niesłabnącą popularność, łatwo dojść można do wniosku, że Seat Leon jest jedną z najbardziej udanych konstrukcji ostatnich lat. Co natomiast przyniesie przyszłość? W szerszej perspektywie – trudno powiedzieć. Jak rozwiną się prace nad hybrydą? Z czasem się okaże. Jednego natomiast można być pewnym. Już teraz wyglądać można trzeciej generacji Seata Leona, która – dziś jeszcze w fazie drogowych testów – powinna niedługo ukazać swe oblicze na którychś motoryzacyjnych targach. Czy jeszcze w tym roku?

  1. Seat Leon napisał(a):

    Wpis jest na blogu już dosyć długo, a jeszcze nikt nie dodał do niego komentarza...

    A co Ty sądzisz o tym, co napisałem?

Zostaw komentarz

Proszę pamiętać oraz przestrzegać politykę komentarzy! Komentarze służą do wyrażania opinii na temat opublikowanego tekstu, albo zadawania pytań jego dotyczących. Nie służą do reklamowania własnych stron ani zadawania pytań nie związanych z tematem wpisu. Jeśli masz pytanie, napisz do mnie e-maila.